Mamy kolejny kryzys. Tym razem zdrowotny.
W Polsce od kilku dni, w mediach nasilony jest temat świńskiej grypy. Zgonów nie mamy, zarażonych też nie, ale panika musi być. Jak to zwykle bywa, u nas jest najniebezpieczniej, wszyscy się najbardziej boją, a Lech Kaczyński myśli nad tym, czy może już nie wprowadzić kolejnej żałoby narodowej.
Nie mam ochoty rozpisywać się na temat tej parodii, ani też komentować tego całego zamieszania medialnego, dlatego podam kilka faktów, które może pomogą wam, czytającym ten tekst zrozumieć, że można wyjść z domu, iść do pracy i wyjechać na majówkę. Nawet do Meksyku.
W USA jak na razie na świńską grypę zmarła JEDNA (!) osoba. Rocznie na zwykłą grypę w Stanach Zjednoczonych umiera 35 000 osób. Można łatwo wywnioskować, że kiedy na świńską zmarłą jedna osoba, w tym samym czasie na zwykłą grypę zmarło kilkanaście. W Europie nie zmarł nikt. Kilka przypadków zachorowań na tą chorobę w Europie, lekarze określili jako „mało poważne i nie zagrażające życiu”. W Polsce nikt nie zachorował i nikt nie zmarł.
W Meksyku natomiast zmarło około 170 osób. Jednak zastanówmy się jak do tego doszło i jakim Meksyk jest krajem. Większość osób, które zachorowało i zmarło, mieszkało w bardzo oddalonych od, nazwijmy to ‘cywilizacji’ terenach. Leczyły się same, domowymi sposobami i nie były hospitalizowane. Nie znalazłem informacji na ten temat, ale wydaje mi się, że wiele osób w Meksyku ginie na ‘zwykłe’, mało poważne choroby, ze względu na brak leków i odpowiedniej pomocy medycznej. W chwili obecnej wyleczenie świńskiej grypy jest praktycznie pewne, a do miesiąca powinna pojawić się szczepionka na ten wirus. Zastanówmy się więc, czy patrząc na te FAKTY, powinniśmy obawiać się pandemii i aż tak bać się o własne zdrowie?
Na koniec jeszcze jedna ciekawostka. Pojawiła się teoria, jakoby świńska grypa, była chorobą, która atakuje jedynie Latynosów. Do tej pory zmarli sami Meksykanie (dziecko, które zmarło w USA przyjechało również z Meksyku) a zarażone osoby były również Latynosami (zarówno w stanach jak i w Europie). Idąc tym tropem, powstałą teoria jakoby wirus świńskiej grypy miał oddziaływać jedynie na Latynosów. Czy to prawda? Nikt tego nie potwierdził. Jednak śledząc informację o tej chorobie, zwróćcie na to uwagę.
Mam nadzieję, że ten tekst zaznajomi niektórych z tematem i zmusi do osobistych przemyśleń na temat świńskiej grypy. Chrum, Chrum.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Chrum chrum. Ha ha. Świetny tekst, gratuluję uszczypliwości. W szczególne uwarunkowania Latynosów do zachorowań na świńską grypię to bym raczej nie wierzył. Zostawmy wreszcie Lecha Kaczyńskiego, przecież każdemu może zdarzyc sie jeźdźić po stolicy swojego kraju z proporczykiem odwróconym do góry nogami.
OdpowiedzUsuńA co do tekstu, wydaje mi się, że świat medialnych doniesień jest na tyle beznarwny, że nawet świńska grypa może go zozruszać. Nawet na świńskiej grypie mozna zarobić. że ludzie kochają sensacje z pogranicza jawy i kina katastroficznego, chętnie dają się wciągać w wir zmanipulowanych informacji. Ex. gdy kilka lat temu pojawiła sie ptasia grypa, nakręcono nawet film fabularny o tym, jak to pandemia tego wirusa wyludniła USA. Dobrze, że w napisach końcowych nie pojawił się tekst: Based on treu story