poniedziałek, 13 kwietnia 2009

Prosta historia



Incubus to kolejny kalifornijski zespól z prostą historią. Wokalista z perkusistą poznali się w szkole średniej, później dołączył do nich gitarzysta oraz basista i tak w 1991 roku powstał zespół, który zrobił międzynarodową karierę. Po ośmiu latach od rozpoczęcia działalności i wydaniu „Make yourself” zespół zgarnia podwójną platynę, a głos Brandon’a Boyd’a staje się ogólnie rozpoznawalny zarówno w Stanach Zjednoczonych jak i Europie.

Taka oto prosta historia pokazuje jak w łatwy sposób, mając talent, można nagrywać przeboje. Rozumiem, że Stany Zjednoczone są duże, a Kalifornia bogata, jednak mimo tego zastanawiam się (jeszcze nie znalazłem wytłumaczenia) dlaczego w Polsce nie pojawiają się takie zespoły jak Incubus, grające dobrego rocka, mające prostą historię i dające radę przebić się, chociażby w Europie. Może nie mamy talentu, a może odwagi? Ja nadal w tej kwestii poszukuję wyjaśnienia i sensu, bo niestety, polskie młode zespoły rockowe grają gówno porównywalne do tego, które możemy zobaczyć w „2 girls 1 cup”.

Wracając do przyjemnych tematów, to 9 lipca Incubus startuje z trwającą do 25 sierpnia trasą koncertową po Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Miejmy nadzieję, że w przyszłości będziemy mieli okazje usłyszeć ten zespół w Polsce, a do tego trzeba jego większej rozpoznawalności. Mimo, że wielu fanów rocka wielbi Boyd’a i jego kumpli, to większość słuchaczy w Polsce nie ma pojęcia o istnieniu takiego zespołu jak Incubus.

Ja tymczasem wracam do słuchania „Anna Molly” licząc na to, że już niedługo usłyszę ten kawałek w kilkudziesięciu tysięcznym tłumie, widząc Incubus kilkanaście metrów przed sobą.

2 komentarze:

  1. No ja Incubus znam i to całkiem dobrze. Znany może zespół nie jest jak choćby Evanescence, ale ktoś jednak o nim słyszał. Jeśli chodzi o koncert, to wystarczy, żeby jakiś organizator zainteresował sie sprowadeniem tego zespołu, a on się zjawi. Polska nie jest już białą plamą na koncertowej mapie świata i da Bóg nigdy nie będzie. Co do Incubus, podobno jest szansa, że zobaczymy go na tegorocznym Openerze.

    I jeszcze osobny wątek. W Polsce są zespoły i ludzie, którzy naprawdę mają pojęcie i dobrej muzyce. Na europejskim poziomie. Pisząc to, nie mam bynajmniej na myśli Riverside, który już udowodnił swoją wartość na zachodnich rynkach. Mam na myśli młode zespoły tworzone przez młodych ludzi, oględnie mówiąc "pokolenie '89". Potrzeba jeszcze trochę czasu i życzliwości starych wilków, a one się przebiją. Wiecznie chyba nie będzie na polskim rynku muzycznym mizerii, jaka panuje teraz. To niemożliwe. Na razie polecam ten zespół: http://www.myspace.com/chinookpl
    Dobra muzyka i krajanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku myślałem, że to nie możliwe, ale przecież Open'er odbywa się od 2-5 lipca, a Incubus swoje tournee po Ameryce rozpoczyna 9 lipca, więc bardzo możliwe, że plotka, którą nam zaserwowałeś może okazać się prawdziwa.

    OdpowiedzUsuń