Jednak ilu z was było w szoku słysząc cover tego utworu w wykonaniu Belgijki Katerine?

Rockowe, odmienione wykonanie tego utworu ponownie wpadło w ucho radiowych słuchaczy. Okazało się, że „Ayo Technology” to nie koniecznie musi być dobry bit i gwiazdy amerykańskiego popu. Milow odmieniła ten kawałek i przeniosła go z dyskoteki do pubu, w którym „Ayo Technology” można posłuchać przy spokojnej rozmowie.
Myślicie, że to wszystko? To wyobraźcie sobie teraz ten sam utwór jeszcze bardziej spokojny, wręcz romantyczny i uwodzicielski. Kto jest odpowiedzialny, za to świetne, akustyczne, spokojnie wpadające w ucho wykonanie „Ayo Technology”? Tym razem jest to Milow, pochodzący z Belgii (zbieg okoliczności, czy oni tam wszyscy robią covery tej piosenki?) 27-letni piosenkarz i autor tekstów. Posłuchajmy go:

Jak słychać na tych dwóch przykładach, robiąc cover można stworzyć praktycznie nowy utwór. Miejmy tylko nadzieję, że podobnych perełek pojawi się więcej.

Tak to powinno być, że robiąc cover należy zadbać, by by on co najmniej na poziomie oryginału. Dla zaprzeczenia radzę posłuchać Jedwabiu Stachurskiego. Tak się coverów nie robi
OdpowiedzUsuńStachurski ze swoim głosem mógłby zrobić świetny cover żubra z reklamy piwa :) a tak jeszcze co do coverów - to absolutnym hitem były kawałki Metallica ("The Unforgiven" lub "Nothing else matters") wykonane przez Apocalyptice. Generalnie płyta "Plays Metallica by Four Cellos" była jednym, wielki, świetnym coverem.
OdpowiedzUsuńBo covery wymagają od wykonawcy klasy, a nie Stachurskiego, za przeproszeniem
OdpowiedzUsuń